Dane rozjechały się po arkuszach
Zamówienia leżą w Excelu, ustalenia w komunikatorze, faktury w skrzynce, a nikt nie widzi całości. Jeden raport zbierasz ręcznie — w każdy poniedziałek rano.
Platformy SaaS, panele klienta, systemy administracyjne i narzędzia wewnętrzne. React i TypeScript na froncie, backend dobrany do skali produktu, wdrożenie na Twojej infrastrukturze. System budujemy pod Twój proces, nie proces pod cudzy szablon.

Zamówienia leżą w Excelu, ustalenia w komunikatorze, faktury w skrzynce, a nikt nie widzi całości. Jeden raport zbierasz ręcznie — w każdy poniedziałek rano.
Narzędzie robi prawie wszystko, ale jednego kroku procesu nie obsłuży, a każde kolejne konto podnosi rachunek. O dostępie decyduje cennik licencji — nie rola w firmie.
Pierwsza wersja powstała na gotowych klockach i zadziałała, a dziś lista klientów ładuje się kilkanaście sekund. Limit planu blokuje eksport — własnych danych nie wyjmiesz.
Schemat encji, powiązania między nimi i plan wzrostu bazy
Panel, tabele, formularze, filtry i widoki raportów
Logika biznesowa, walidacja, zadania w tle i publiczne API
Logowanie hasłem lub przez Google, poziomy uprawnień, limity planu
Stripe, poczta, SMS, mapy i API kontrahentów
Środowisko testowe i produkcyjne, kopie zapasowe, logi, alerty
Rozpisujemy, kto korzysta z systemu, jakie dane do niego wchodzą i co ma z niego wyjść. Przechodzimy z Tobą zwykły tydzień: gdzie powstaje zamówienie, kto je zatwierdza, w którym arkuszu kończy. Ustalamy zakres pierwszej wersji i to, co świadomie zostawiamy na później.
Ustalamy schemat bazy, role i uprawnienia oraz kontrakt API, a backend i hosting dobieramy do przewidywanego ruchu. Zanim powstanie pierwszy ekran, wiadomo, gdzie leżą dane, kto ma do nich dostęp i jak system rośnie. Zły schemat bazy to najdroższy błąd projektu — i najtrudniejszy do naprawienia po wdrożeniu.
Projektujemy ekrany i klikalny prototyp kluczowych ścieżek: listę, filtry, formularz, widok raportu oraz stany pusty i błędu. Prototyp zatwierdzasz, zanim powstanie pierwsza linijka kodu. Zmiana układu kosztuje wtedy godziny, a po napisaniu kodu — tygodnie.
Budujemy frontend, backend, API, integracje i panel administracyjny, funkcja po funkcji, w uzgodnionej kolejności. Co tydzień pokazujemy działającą wersję na środowisku testowym razem z listą tego, co doszło. Uwagi zgłaszasz w trakcie prac, a nie po odbiorze.
Testujemy scenariusze użytkownika dla każdej roli, zachowanie przy obciążeniu, odtworzenie kopii zapasowej i alerty. Przenosimy dane z arkuszy lub obecnego systemu, uruchamiamy produkcję i przekazujemy dostępy, dokumentację oraz konta testowe.
Rozwijamy system po starcie: poprawki, nowe funkcje, skalowanie infrastruktury i aktualizacje zależności. Raz w miesiącu dostajesz podsumowanie prac i stan budżetu godzin. Zakres i czas reakcji ustalamy w osobnej umowie miesięcznej.
Gotowe narzędzie wygrywa na starcie: masz je dziś i niczego nie budujesz. Różnica pojawia się dopiero wtedy, gdy Twój proces przestaje mieścić się w cudzym szablonie, a zespół rośnie.
| Gotowy SaaS w abonamencie | Oprogramowanie na zamówienie | |
|---|---|---|
| Dopasowanie do procesu | Szablon dostawcy, brakujący krok obchodzony ręcznie | Twój proces razem z wyjątkami, których nie ma nikt inny |
| Czas do startu | Ten sam dzień: konto, szablon, gotowe ekrany | Pierwsza działająca wersja w 3–5 tygodni po ustaleniu zakresu |
| Kto decyduje o rozwoju | Priorytety dostawcy i lista życzeń wszystkich klientów | Twoja kolejność prac, zmiana w najbliższym cyklu |
| Opłata za użytkownika | Rachunek rosnący z każdym kontem i stanowiskiem | Konta bez opłat, koszt zależny od ruchu i danych |
| Gdzie leżą dane | Serwery dostawcy, eksport w jego formacie i zakresie | Twoja baza na Twoim hostingu, eksport bez pośrednika |
| Integracje | Wyłącznie katalog dostawcy albo pośrednik typu Zapier | Dowolny system z API: płatności, poczta, SMS, ERP |
| Własność kodu | Wynajem dostępu do końca abonamentu | Repozytorium, dokumentacja i dostępy po Twojej stronie |
Nie każdy proces zasługuje na własny kod. Trzy sytuacje, w których odradzamy budowę — łatwiej powiedzieć to teraz niż po podpisaniu umowy.
Księgowość, wysyłka newslettera, podpis elektroniczny, prosty sklep. Jeśli robisz to samo, co wszyscy, gotowe narzędzie zrobi to taniej i lepiej niż my. Własny kod ma sens tam, gdzie proces jest Twoją przewagą, a nie tam, gdzie powiela standardową procedurę.
Przy kilku kontach abonament rzadko dogoni koszt budowy w rozsądnym czasie, a własny system też trzeba utrzymywać. Wróć do tematu w dniu, w którym odmówisz komuś konta wyłącznie z powodu ceny licencji.
Jeśli sam nie wiesz, jak ma wyglądać za pół roku, najpierw uporządkuj go w arkuszu i przepracuj tak kilka tygodni. Kodowanie niestabilnego procesu to najdroższy sposób jego opisania — każda zmiana wraca jako przeróbka.
Zakresem pracy. Strona prezentuje treść, aplikacja ma logowanie, role, własną bazę i operacje zmieniające stan systemu — rezerwację, płatność, dokument. Dlatego kosztuje więcej i wymaga utrzymania po wdrożeniu.
Po analizie zakresu, razem z terminem i kryteriami odbioru. Kwotę podnoszą kolejne role, ekrany w panelu, integracje z systemami, które już masz, i migracja danych. Utrzymanie wyceniamy osobno.
Wtedy, gdy proces jest Twoją przewagą. Gotowe narzędzie go nie obsługuje, zespół obchodzi brak ręcznie, a rachunek rośnie z każdym kontem. Przy standardowym procesie i małym zespole wygrywa gotowy SaaS.
Tak. Łączymy płatności i subskrypcje na Stripe, logowanie przez Google, mapy Mapbox i SMS. Warunek jeden: druga strona ma API.
Na Twoim koncie u dostawcy chmury. Domena, baza i usługi zapisane są na Twoją firmę, nie na naszą. Utrzymanie prowadzimy my w stałej stawce miesięcznej albo Twój administrator.
Tak. Przekazujemy repozytorium z historią zmian, dokumentację architektury, schemat bazy, opis API i wszystkie dostępy. Nie stosujemy zamkniętych licencji ani własnych bibliotek.